wtorek, 17 maja 2022

Nowe Posty 131

 

Rozdział 15

— Przeczytaj raporty i karty. Jeżeli chciałbyś mojej rady, a wiem, że zawsze chodzisz własnymi ścieżkami, to powiedziałabym ci: sprawdź kartotekę Sasuke, młodszego brata Itachiego. To świetnie zapowiadający się kardiochirurg. Jako jedyny dba o dobro pacjenta i nie boi się wziąć odpowiedzialności. Jest świetnym lekarzem — chwyciła Kakashiego za rękę. — I nie mówię to dla tego, że to brat Itachiego. Cieszę się, że jesteś nowym dyrektorem, że wróciłeś. Tęskniłam Kakashi.
— Ja za tobą też Rin, ja za tobą też.

Rozdział 16

— Kula przebiła się przez kamizelkę — Sasuke ubrał na oczy specjalne okulary. — Spróbuję wyciągnąć kulę, pozbyć się odłamków i zaszyć. Skalpel — powiedział do stojącej obok Ino. — Przytrzymaj tutaj Sasori. Trzeba wyjąć najpierw z klatki piersiowej — zarządził. — Później zostawię ci ranę w ręce. Odsysacz poproszę.

Autor: K.

Rozdział 4

- Możemy zobaczyć, co masz w komodzie - zaproponowała.
Smoczy Zabójca nieznacznie się skrzywił.
- Chyba wiem, co tam mam - wymruczał pod nosem. Podniósł się i ruszył powoli w stronę wspomnianego mebla.
- Och, to dobrze. Mniej będzie z tym roboty - odparła dziewczyna. - Trochę bardziej na lewo - dodała szybko.
Gajeel skręcił nieznacznie i zaraz dotknął dłońmi powierzchni komody.
- Nie powiedziałbym, że będzie mniej roboty - oznajmił, wysuwając pierwszą szufladę.
- O bogowie - wyjąkała tylko Levy.
Ciemnowłosy podrapał się po głowie.
- Mówiłem, że wiem, co tam mam. Tym czymś jest bałagan - rzucił z ironią.

Autor: Usagi Reiko

Rozdział 5

— Czyli jesteś niegrzecznym sportowcem, którego kręcą historie grozy?
— Nawet nie wiesz, jak bardzo niegrzecznym.
Sasuke powstał z kanapy, sięgnął do kieszeni, wyciągnął portfel i wyrzucił na blat banknoty. Sakura spojrzała na mężczyznę, a później na stół. Zmarszczyła nos, ściągnęła brwi. Wzrok szmaragdowych oczu spoczął znów na Sasuke.
— Następnym razem się nie zakładaj — powiedział kierując się do sypialni. — Bo już się nie dorzucę.

Rozdział 6

— Jak tam chcecie — prawnik uniósł ręce w geście kapitulacji. — Tylko nie myślcie, że będę wam robił ramen jak się pochorujecie.
— Ty Uzumaki nie umiesz gotować — zaśmiała się Sakura. — Prędzej skończyłoby się to zatruciem pokarmowym.

Autor: K.

Znowu spadam (KonoSaku)

Staram się załapać oddech. Mrugam. Serce w dalszym ciągu biegnie nierówny maraton, zaraz wypadnie z klatki piersiowej. Zamykam oczy. Wdycham twój zapach.

Autor: K.


Rozdział 25

– Dobra. – Przez jej twarz przemknął cień. – Tylko się pospiesz. Po godzinie zacznę cię szukać – zapowiedziała nieznoszącym sprzeciwu tonem.
– Zabrzmiało jak groźba – ocenił i prawie udało mu się uśmiechnąć.
Gniewnie zmrużyła oczy.
– To jest groźba, Marco Salvador – mruknęła w odpowiedzi. A potem coś w jej spojrzeniu i tonie złagodniało, kiedy dodała: – Po prostu się martwię. Mam dziwne przeczucia, okej?

Rozdział 26

– Zobaczyłam cię i… i nagle wszystko było jasne. Zrozumiałam, że to ciebie szukałam. To wszystko wróciło, ale… Och, czy cokolwiek z tego, co mówię, ma jakikolwiek sens, Marco?
Ani trochę. Jednak i tę uwagę zachował dla siebie. O wiele istotniejszy okazał się sposób, w jaki wypowiedziała jego imię – tak bardzo ostrożny, tęskny i…
– Chodźmy do domu – zasugerował łagodnie, wyciągając dłoń w jej stronę. – Pomogę ci. Eve…
– Jak złe jest to, że zdążyłam kilkukrotnie zabić, ale wciąż nie czuję niczego?

Autor: Nessa


Rozdział 181

– Chodź, odwiozę cię do domu – zaoferował, skinieniem głowy wskazując odpowiedni kierunek. – Jesteś tutaj sama?
– Uparłam się. L. mi ustąpił – przyznała, uciekając wzrokiem gdzieś w bok.
Skwitował te słowa śmiechem. Sama zdecydowanie nie czuła się rozbawiona, ale zdecydowała się tego nie komentować.
– Diabeł, nie kobieta.

Autor: Nessa


Rozdział 17

– Chyba że – podjęła cicho, nim Grace zdążyłaby to zrobić – wkroczysz w noc. I zobaczysz, czym jest naprawdę.
Nie miała pewności, kto i kiedy zwrócił się do niej tymi słowami, ale i tak była pewna, że nie należały do niej. Nie zmieniało to jednak najważniejszego: nagle wydały się Lexi aż nadto właściwe.
– Słyszałaś kiedyś o Pandorze? O pudełku, w którym podobno zamknięto wszystkie nieszczęścia tego świata, a które ona przez przypadek uwolniła? Uznajmy więc, że właśnie tym jest Rosewood.

Autor: Nessa

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz